Za darmo, obecność itd. - warto wiedzieć - szkoła w Szwecji

04 czerwca
Pisałam już różne punkty o szkole w Szwecji, by przybliżyć Wam bardziej jak to jest ogólnie w szkole i w szkole średniej. Dziś zamieszczam kilka istotnych informacji, których tam nie zamieściłam, ale o których warto wiedzieć. Zapraszam do czytania.

Przybory szkolne

Dobrze jest wiedzieć, że w przedszkolach, podstawówkach i liceum (tutaj nazywa się to gymnasim) nie jest potrzebny zakup książek. Wszystkie książki uczniowie dostają od szkoły i pod koniec roku szkolnego są one zwracane. Ołówki i inne przybory są w szkole, ale można mieć swoje jeśli się chce. W podstawówkach i przedszkolach dzieci najczęściej dostają zeszyty od szkoły, a w liceum jeśli uczeń chce mieć zeszyt, to może sobie zakupić.


Jednak jeśli idzie się już do szkoły wyższej, lub szkoły dla dorosłych, by wyrobić sobie zawód, kurs, trzeba kupić sobie książki, które można później sprzedać komuś, kto będzie zaliczał te same przedmioty. Jest też możliwość wypożczyczenia niektórych książek w bibliotce, jednak bardziej dla kursów, które zalicza się w ciągu miesiąca-dwóch, bo na dłużej nie da się wypożyczyć, bo też są inni, którzy potrzebują z nich skorzystać.

Jeśli chodzi o zakup czegoś do szkoły, to ważne jest, żeby uczeń miał strój i buty na wf. Dzieci biorą prysznic po wf-ie, więc dziecko ma brać ze sobą ręcznik.

W większości gymnasium uczniowie dostają laptopy, które mogą zabierać ze sobą do domu, a kończąc szkołę mogą je oddać lub odkupić, też zależy od szkoły, nie wszystkie odsprzedają, ale niektóre tak. Dlatego tutaj czasami zeszyty są zbędne, więcej pisze się na laptopach, wysyła się dokumenty do nauczycieli itd., ale jeśli komuś wygodniej jest robić notatki w zeszycie to nie ma problemu. 


Dodam, że nawet w szkołach średnich używa się ołówków, można też pisać długopisem, ale oni piszą ołówkiem.

Dojazdy

W moim rejonie Skåne, uczniowie szkół podstawowych i gymnasium, którzy dojeżdżają do skoły dostają karty szkolne, dzięki którym mogą jeździć busami i pociągami. Żeby dostać taką kartę trzeba udać się do szkoły lub gminy zależy, jaki rejon i gdzie trzeba załatwić. Wypełnia się formularz i dostaje się kartę. Działa ona w całym Skåne, chyba od 3 rano do 20, od poniedziałku do piątku, nie działa w weekendy, dni czerwone, wakacje i ferie świąteczne (zimnowe). Trzeba jednak musieć dojeżdżać do szkoły i mieć daną odległość do pokonania, bodajże 6 kilometrów. Myślę, że to fajna sprawa, bo uczniowie mogą jeździć do szkoły za darmo i mogą spotykać się ze znajomymi i mieć inne aktywności po szkole. Szkoda, że nie ma takich kart dla wszystkich, którzy się uczą nawet w szkole wyższej, na uniwersytecie lub szkole dla dorosłych. Takie osoby muszą kupić sobie bilet i wtedy najlepiej zakupić sobie kartę miesięczną, na której można jeździć między danymi miejscowościami lub w całym Skåne przez cały miesiąc o każdej porze.



Obecność

Według zasad, do osiemnastego roku życia, to rodzice muszą zgłosić nieobecność dziecka, któro jest chore lub ma inne przeszkody, przez które nie może iść do szkoły. W podstawówce nie ma z tym problemu, ale w szkole średniej patrzą na to już inaczej, bo trzeba starać się nie opuszczać lekcji. Czasami w gymnasiet można samemu usprawiedliwić swoją nieobecność, ale nie w każdej szkole. Jeśli uczeń  lub rodzic nie zgłosi, jest to brane za wagarowanie, i wtedy gorzej to wygląda na schemacie nieobecności. Nieobecność usprawiedliwiona, na przykład z powodu choroby, też się liczy jako nieobecność, ale już inaczej jest brana pod uwagę. Jeśli uczeń jest chory więcej niż tydzień szkolny (pięć dni) trzeba mieć kartkę od lekarza jako dowód, że uczeń był lub jest chory. 

Jeśli uczeń potrzebuje zwolnienia z powodu wyjazdu itd. i jest to przynajmniej 3-5 dni (zależy od szkoły), trzeba złożyć prośbę o zwolnienie, wtedy wychowawca i dyrektor szkoły muszą wyrazić na to zgodę. 

Jeśli uczeń w krótkim czasie często opuszcza szkołę, dostaje się najpierw ostrzeżenie słowne od wychowawcy lub dyrektora, następnie dostaje się ostrzeżenie na papierze, i jeśli uczeń nadal opuszcza lekcje np. podczas tego samego lub nastepnego miesiąca, jest to zgłaszane do CSN, gdzie sprawa jest rozpatrywana i uczeń może stracić otrzymywanie pieniędzy od CSN na cały termin lub dłużej, a straconych pieniędzy uczeń już nie dostanie. Dlatego jest to ważne, żeby nie opuszczać lekcji, jeśli chce dostawać się te "kieszonkowe", bo CSN płaci właśnie za chodzenie do szkoły, nie za opuszczanie jej. Jeśli uczeń często zgłasza, że jest chory, nauczyciele mogą mieć go bardziej na oku i proponują lub chcą, aby uczeń poszedł do lekarza i zobaczył, czy nie ma jakichś problemów typu słaba odporność itd., bo nie jest to normalne, że na przykład w ciągu miesiąca uczeń "jest chory" kilka razy.

Większość szkół ma aplikację, gdzie zgłasza się nieobecność lub można zobaczyć swój plan, stopień nieobecności i inne.

W szkołach ważne jest, żeby uczniowie czuli się dobrze. Jeśli uczeń zgłosi, że jest źle traktowany przez innych, szkoła stara się pomóc, jednak nie każdy chce przyznać się do tego, że jest przez kogoś poniżany lub źle się czuje. Często w szkołach uczniowie są pytani o swoje samopoczucie i są robione ankiety, by móc ocenić sytuację w szkole. Oczywiście nie mówię, że w każdej szkole tak jest, ale to ogół, że w szkole uczeń powinien czuć się bezpiecznie, i niektóre szkoły dają właśnie ankiety do wypełnienia i uczniowie pytani są o swoje samopoczucie.

Posiłki

Dzieci w przedszkolu, podstawówce i gymnasium dostają obiady za darmo, więc nie trzeba się o to martwić. W przedszkolu i w podstawówce można dać dziecku owoc lub kanapkę, żeby mogło zjeść na którejś przerwie. Ale to akurat zależy od szkoły, więc lepiej zapytać lub zobaczyć czy pisze coś o tym na papierach, które dostaje się od szkoły na rozpoczęciu roku. W niektórych przedszkolach i podstawówkach dzieci mają specjalną przerwę, gdzie mogą zjeść kanapkę lub owoc, a w niektórych szkołach tak nie ma. Słodyczy nie można dawać dzieciom do szkoły, bo mają do szkoły przynosić zdrowe jedzenie.

Myślę, że to tyle na dziś, kilka przydatnych informacji o szkole.
Podaję link do postu, jeśli ktoś chce poczytać więcej o szkole w Szwecji - /TU/


Poniżej trochę słoneczynch zdjęć z mojego miasteczka :)











Do następnego :)

8 komentarzy:

  1. Bardzo fajna i oryginalna tematyka posta.
    Nie wiedziałam, że szkoły w Szwecji tak bardzo różnią się od tych w Polsce :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. to jedzonko w szkole najbardziej kusi :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne jest to że nie muszą zakupywać książek :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobają mi się te zasady :) W szczególności brak konieczności kupowania książek i wypożyczanie laptopów do domu - w polskiej szkole to wciąż mało realne marzenie..

    OdpowiedzUsuń
  5. Super sprawa, ze nie trzeba się martwić o przybory, dojazdy czy obiady w szkole. takie rzeczy dziecko powinno mieć zapewnione. Jeżeli chodzi o obecność to też dobrze, że jest tak kontrolowana. Już nie raz się spotkałam z przypadkami, że dziecko nie przyszło do szkoły bo mamie nie chciało się wstać (dzieci są szczere :P)

    OdpowiedzUsuń
  6. Same pozytywne rzeczy. Patrząc na to co się z systemem edukacji wyrabia w Polsce ma się ochotę wyjechać.
    Laptopy fajna sprawa podobnie jak darmowy dojazd. Sposób pilnowania obecności tez jak najbardziej, choć pewnie i tak wagarowicze są ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy post o edukacji w Szkocji ^^ Fajnie byłoby gdyby u nas nie trzeba było zakupywać podręczników. Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i opinie o poście / blogu.
Proszę odnosić się z kulturą.
Nie mam konta Google+, więc nie mogę komentować blogów, które mają włączone komentowanie jedynie poprzez Google+.
Postaraj się nie spamować linkiem do bloga, jeśli mogę znaleźć na Twoim profilu.
Pozdrawiam! ❀

Obsługiwane przez usługę Blogger.