Tego nie lubię w Szwecji

12 sierpnia
Zawsze gdzieś znajdzie się coś, co lubimy i czego nie lubimy. Ja przedstawię Wam kilka rzeczy, których nie lubię tu, gdzie mieszkam - w Szwecji. Więc zapraszam do zobaczenia, co przeszkadza Polce-marudzie :)

To chyba jest pierwszą rzeczą w kolejce, której nie lubię. Czasami pomieszana, potrafi zmienić się z chwili na chwilę. Pogoda w porach chłodniejszych. Wtedy często pada, albo jest wilgotno na drogach i trawie, i często wieje. Latem maj-lipiec najczęściej jest gorąco, już na początku sierpnia może pojawić się deszcz i być chłodniej. Wczesną jesienią jednego dnia pogoda potrafi zmienić się z ciepła i przyjemniej pogody na deszcz albo chwilową ulewę, a po chwili znowu słońce. Jest to taki okres w Szwecji też jakoś koniec lata - początek jesieni, że taka pogoda jest, i nie wiadomo jak się ubrać.


Jakoś nie lubię szwedzkich świąt, ich świątecznych zwyczajów, piosenek i jedzenia. My mamy na Wigilię jedzenie, któro rzadko jemy, bo jest ono głównie robione na Wigilię. W Szwecji zazwyczaj mają zwykłe jedzenie, któro można kupić wszędzie w sklepach przez cały rok. Tradycją jest śpiewanie "Sankta Lucia", piosenki, której nie lubię, wydaje się być sztuczna. Polskie kolędy są piękne i aż chce je się śpiewać. Nie wiem dlaczego, ale kiedy chodziłam do szwedzkiej szkoły, klimat świąteczny wydawał się sztuczny i sztywny, a kiedy chodziłam do szkoły w Polsce - tam, moim zdaniem, lepiej obchodziło się święta. (Ozdób świątecznych i świątecznego klimatu na dworze nie wliczam, bo są one piękne).


Plaże, w porównaniu do polskich, są puste i nudne. Przynajmniej z takimi ja się spotkałam. Te plaże, na których miałam okazję być, są mniejsze niż te w Polsce, jeśli na jakiejś plaży jest restauracja, to jest ona otwarta latem, ale więcej atrakcji  takich typowo plażowych nie znajdziemy. W Polsce są różne atrakcje jak sklepiki i wystawy na deptaku, różne imprezy plażowe, dmuchane zamki dla dzieci, place zabaw i trampoliny. A w Szwecji jeszcze nie spotkałam się z takimi atrakcjami, może są gdzieś daleko ode mnie, ale w mojej okolicy na trzech plażach nic takiego nie widziałam. Pustki na plażach mają też swoje plusy, ale jednak gdyby były jakieś atrakcje, może chętniej by się je odwiedzało.



Dla porównania, plaża w Polsce :



Trudno o mieszkanie. Najszybszym sposobem dostania mieszkania jest kupno mieszkania. Jeśli chce się wynająć od spółdzielni, trzeba mieć konto na różnych stronach i trzeba patrzeć co jakiś czas jakie mieszkania są wolne. W Szwecji jest system kolejki, czyli najczęściej żalezy to od tego, ile punktów ma się na stronie lub kiedy kto zgłosił zainteresowanie o mieszkaniu. W niektórych spółdzielniach trzeba czekać nawet rok, dwa, trzy, żeby mieć możliwość dostania mieszkania, bo jest taka długa kolejka.

W miasteczkach i większych miastach (akurat w moich okolicach), często spotykane jest robienie przy drodze, rozbudowanie, odnawianie, przerabianie dróg lub chodników. Wtedy część drogi jest zamknięta i trzeba obejść lub objechać, a w miastach jest utrudniony ruch, przez co można spóźnić się do pracy lub szkoły, i przez co ambulans, straż pożarna i policja mają utrudnienia w dotarciu do celu w szybkim czasie.
Też, nie wiem po co, ale czasami wycinają część chodnika i zasypują to kamykami, które roznoszą się wszędzie i nic nie jest dalej robione z tymi chodnikami. Czasami wydaje mi się, że nie mają już zadań dla pracowników i wymyślają jakieś zbędne zadania.



Kiedy zimą pada śnieg i jest mróz, rozrzucają małe kamyki (jak na powyższym zdjęciu), które później leżą tak do czerwca albo i dłużej i roznoszą się wszędzie, wbijają się w buty i tym robią dziurki w spodzie butów, albo wpadają do butów, kiedy idzie się szybkim tempem. Niby jest sprzątanie jakoś w kwietniu, maju, ale i tak dużo kamyków zostaje i się roznosi.

Mieszkasz w Szwecji i też jest coś z powyższych lub coś innego, co Ci się nie podoba? Lub mieszkasz w Polsce/innym kraju i jest tam coś podobnego lub zupełnie innego, co Tobie przeszkadza? Daj znać! :)

Brak komentarzy:

Dziękuję za każdy komentarz i opinie o poście / blogu.
Proszę odnosić się z kulturą.
Nie mam konta Google+, więc nie mogę komentować blogów, które mają włączone komentowanie jedynie poprzez Google+.
Postaraj się nie spamować linkiem do bloga, jeśli mogę znaleźć na Twoim profilu.
Pozdrawiam! ❀

Obsługiwane przez usługę Blogger.